„Żar tropików” – wakacyjny naszyjnik z jedwabiem sari.

W odpowiedzi na wakacyjne wyzwanie „Szuflady” przygotowałam wakacyjny, kolorowy naszyjnik. Tematem wyzwania był „Żar tropików”.

W tej pracy wydarzyły się dwie nowe rzeczy. Przede wszystkim z powodu marnego zaopatrzenia sklepów stacjonarnych w mojej miejscowości, zdecydowałam się wykonać krawatkę z koralików. Korzystałam z tutoriala z Korallo, który okazał się łatwy i przyjemny. Druga sprawa – postanowiłam wykorzystać wstążkę z jedwabiu sari, którą kupiłam już jakiś czas temu. Wstążka miała fajne, tropikalne cieniowanie, które przywodzi na myśl ubarwienie egzotycznej papugi, więc uznałam, że jest to znakomita okazja, żeby jej użyć. Z trzech wstążek wyplotłam po prostu warkocz i wkleiłam do końcówek – taki sznur posłużył do umocowania krawatki i zawieszki. Jedwab sari nie jest takim prostym materiałem – brzegi są poprute, co nawet nie przeszkadza, jeżeli praca ma mieć charakter etno, folk czy boho. Natomiast nie do przyjęcia są dla mnie miejsca, gdzie fragmenty wstążki są ze sobą zszyte. Ok, rozumiem, że to recycling, że to jest darte na paski itp, mimo wszystko grubaśne „zakładki”  wyglądają potem w pracy zwyczajnie niechlujnie. Zawieszka to kaboszon z masy perłowej, przyklejony na filcu i obszyty Toho Treasure (wykończenie szczytu kaboszonu to najdrobniejsze Toho 15). Koło wokół kaboszonu to Toho Round 11. Żeby nie wyszło zbyt elegancko, ale prosto (rzecz na plażę, do klubu, na jakieś luźne wyjście) wybrałam żywe kolory koralików, nieprzezroczyste i bez połysku. Z kaboszonem jest ciekawa sprawa – w ciuchlandzie kupiłam cały naszyjnik z takich perłowych dysków, które rozprułam – i mam teraz fajne bazy. Oto efekty:

 

 

 

 

 



2 thoughts on “„Żar tropików” – wakacyjny naszyjnik z jedwabiem sari.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *