Różowe morze…

Właśnie skończyłam bransoletkę na krośnie, która wpisała się w wyzwanie gościnnej projektantki „Szuflady”, a nawet zdobyła wyróżnienie!

 

Wzór jest bardzo prosty, ale nie wymyśliłam go sama, inspiracja pochodzi z serwisu Beadaholique. Pracę wykonałam na krośnie KNORR prandell – 15 koralików w rzędzie, z wykorzystaniem Toho 11. Bransoletka jest mięciutka jak morska pianka ;), lekko błyszcząca (fajnie sprawdziły się tutaj koraliki galwanizowane jak dodatek do perłowych) i wykończona na złoto.

I jeszcze na łapce mojej córeńki:



1 thought on “Różowe morze…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *